Jezioro Wieprzowe, z którego według znanej legendy wypływa największa rzeka Lubelszczyzny, już w połowie przyszłego roku odzyska dawny blask, a przynajmniej jego część.

Zacznijmy jednak od początku. Zbiornik wodny w Wieprzowie istniał od zawsze. Przekazywane z pokolenia na pokolenie podania, wiązały jego powstanie z niesfornym wieprzem, który uciekł miejscowemu gospodarzowi.

A świnia, jak to świnia włócząc się bez celu, co chwila oddawała się swojemu ulubionemu zajęciu, czyli ryciu. W pewnym miejscu natrafiła na źródło. Bijąca spod ziemi woda, w krótkim czasie zalała pobliskie tereny tworząc jezioro. Co więcej, z owego zbiornika wypłynął strumyk dający początek rzece, której na pamiątkę wspomnianych wydarzeń, nadano nazwę Wieprz. Tyle legendy. Fakty zaś są takie, że jezioro od kilkudziesięciu lat zaczęło ulegać coraz większej degradacji. W znacznym stopniu przyczyniła się do niej melioracja wykonana w latach 60. XX wieku. Mieszkańcy Wieprzowa cały czas wspominali lata świetności zbiornika i składali wnioski o jego odtworzenie. Problemem były nie tylko pieniądze, ale również sprawy własności gruntu. Okazuje się, że przez dawne jezioro przebiega granica gmin Tarnawatka i Tomaszów Lubelski. Część tomaszowska pozostaje w rękach prywatnych, a tarnawacka jeszcze do niedawna stanowiła własność Wspólnoty Gruntowej wsi Wieprzów. W ubiegłym roku pojawiła się szansa na pozyskanie pieniędzy na odbudowę jeziora. Początkowo plany zakładały odtworzenie zbiornika w podobnych granicach jak pierwotne. Niestety negocjacje z właścicielem gruntów położonych na terenie wsi Wieprzowe Jezioro nie przyniosły pożądanego skutku i gminie Tarnawatka nie udało się ich nabyć. Za to Wspólnota Gruntowa wsi Wieprzów postanowiła należącą do niej działkę gruntu, przekazać gminie nieodpłatnie z przeznaczeniem na budowę zbiornika wodnego. Przygotowany przez urzędników gminnych projekt, uzyskał dofinansowanie w kwocie 1 mln 20 tys. zł ze środków Rządowego Funduszu Polski Ład: Program Inwestycji Strategicznych – edycja II. W odpowiedzi na przetarg, przeprowadzony w trybie zaprojektuj i wybuduj, wpłynęło 5 ofert. Najdroższa opiewała na kwotę ponad 7,8 mln zł. Ostatecznie na zadanie pod nazwą: Odbudowa wraz z infrastrukturą towarzyszącą zbiornika wodnego w miejscowości Wieprzów Tarnawacki, podpisano umowę z firmą PRAKTIBUD Adam Gwizdała. Wartość zawartego kontraktu opiewa na kwotę 1 mln 832 tys. 700 zł. Zakres zadania obejmuje m.in. opracowanie dokumentacji projektowej oraz wykonanie czaszy zbiornika o powierzchni 4,618 ha, w obrębie której powstaną dwie wyspy o powierzchni 720 i 498 m2. Wybudowana zostanie także grobla czołowa o długości ok. 140 m oraz rów odprowadzający. Do jednej z wysp wybudowany zostanie drewniany pomost o długości blisko 50 m i szerokości 2,5 m, który wyposażony będzie w obustronne segmentowe barierki ochronne. Dodatkowym wyposażeniem całej konstrukcji będzie oświetlenie typu parkowego. Na wyspie zaplanowano ponadto wykonanie altanki drewnianej o powierzchnia 65,5 m2, w której ustawiony będzie stół i ławki. Obok wybudowany zostanie grill betonowy. Termin zakończenia robót przewidziany jest na 30 czerwca 2024 roku.

Firma PRAKTIBUD, znana na naszym terenie m.in. z odnowienia stawu Jęzior w Pańkowie, wykonała już pierwsze prace w terenie mające na celu przygotowanie przyszłego placu budowy. Pomimo ich ledwie szczątkowego zakresu, można już wyrobić sobie pogląd, jak będzie wyglądał przyszły zbiornik. Ze względu na trwający okres lęgowy ptaków, dalszych prac w terenie możemy spodziewać się dopiero późną jesienią. Czas ten jednak nie będzie stracony, ponieważ wykonawca wykorzysta go na opracowanie dokumentacji technicznej.  

Jest jeszcze jedna rzecz, o której wspomnieć muszę i zawczasu uprzedzę, że nie jest to żart primaaprilisowy. Otóż kiedy w pod koniec marca zjawiłem się w Wieprzowie chcąc zobaczyć, jak wyglądają przygotowania do odbudowy jeziora, podszedłem do znajdującego się w pobliżu pomnika wieprza. I proszę mi wierzyć lub nie, jego łeb był cały utytłany w błocie, jakby dopiero skończył rycie… Cóż, zdaje się, że historia zatoczyła koło.     

 

Red.

        

 

 


Udostępnij: